Hamak, ognisko, relaks..

3 sierpień godz. 11:28 (USA)

Siedzę sobie na hamaku i piszę 🙂 jest fajnie 🙂 Pranie się suszy, ładowarka solarna się ładuje, pyszne śniadanko zjedzone, jak to dobrze, że jest słońce 🙂 I to od samego rana i praktycznie nie ma chmur, nie ma upału jak w Polsce, ale jest tak w sam raz – kocham słońce 🙂 A wczoraj mój kochany mężuś zrobił mi nawet ognisko 😀 Było grilowane na kamieniu tofu przerobione na tofucznicę w sosie pomidorowym z cebulą i czosnkiem zawijane w pełnoziarnistą tortillę podgrzaną nad ogniem.. mmm.. pychota 🙂 Dzień odpoczynku się trochę przeciągnął bo jak zrobiliśmy pranie dopiero o 21:00, to mimo  że widno jest gdzieś do 24:00, to już wtedy słońce aż tak nie grzeje 😉 Przez noc, mimo że był wiatr też za bardzo nie wyschło więc teraz dopiero wysycha na słoneczku. Ze spodni jesteśmy bardzo zadowoleni na razie (wiadomość do Rafała ;)) Nie rozciągają się, łatwo się spiera nawet smar z roweru wodą z rzeki z mydłem Alterra 😉 Więc sprawdzają się super – a przede wszystkim są bardzo wygodne i do chodzenia i na rower 🙂 Wczoraj zaszaleliśmy i kupiliśmy lody czekoladowo-orzechowo włoskie Coconut Bliss organiczne – bardzo dobre, ale jednak dużo lepsze (a tańsze)  były te pierwsze (Ben & Jerry’s). To chyba były najlepsze lody wegańskie jakie jedliśmy i jest to jednogłośna opinia nas obydwojga 🙂 Piękne widoki, ładna pogoda, hamaczek 🙂 tylko wredne muchy dokuczją 😛 ps. pszczoły tak naprawdę wcale nie są wredne, tylko pracowite 😛 i podobno żądlą tylko gniewnych ludzi, a takich co są miłością i radością nie 🙂 co by dobrze o mnie świadczyło, bo już ileś lat mnie żadna nie użądliła 🙂 (a to wiadomość do rodziców :)) pps. i jeszcze wczoraj kupiliśmy pyszne organiczne banany i od razu zjedliśmy a przed chwilą zjedliśmy najpyszniejsza pomarańczę na pół, bo kosztowała chyba z 5zł 😛

3 komentarze do “Hamak, ognisko, relaks..”

      1. Witaj 🙂 Nagrywamy również materiał filmowy, ale zmontowany film ukaże się dopiero po zakończeniu całej podróży . Taka niespodzianka na koniec 😉
        A co do panelu słonecznego to używamy POWERMONKEY EXTREME 12V (https://www.powertraveller.com/en/shop/portable-chargers/outdoor-adventure/powermonkey-extreme-12v/) i jesteśmy z niej zadowoleni. Potrzebuje bezchmurnego nieba, ale jeśli jest czyste to ładuje się szybko. Jej zaletą jest wyjście 5V i 12V dzięki czemu jest bardziej uniwersalna.

Możliwość komentowania jest wyłączona.