No i polecieliśmy..

24 lipiec 2016 godz. 13:33

terazitu.com

terazitu.com

terazitu.com

terazitu.com

terazitu.com

terazitu.com

terazitu.com

terazitu.com

terazitu.com

terazitu.com

terazitu.com

terazitu.com

Lecimy 😀 Skończyły się ostatnie domy i teraz już tylko błękit nieba, wody i białe chmurki. -43*C, na szczęście na zewnątrz 😉 Pod nami Morze Północne, 9755 m n.p.m., 865 km/h. Na początku trochę strachu przy wznoszeniu się do góry, a teraz już jest fajnie. Przygoda się zaczęła, ciekawe jak długo potrwa, co nas czeka na kontroli imigracyjnej, gdzie będziemy spać i co jeść. Wszyscy się o nas martwią, tata boi się, że sobie nie poradzimy 😉 ale mamy 2 ręce i 2 nogi, więc myślę, że damy jakoś radę 🙂 wi-fi nie działa i nie da się napisać co powiedzieć panu na lotnisku, ale i tak nigdy nie wiadomo o co zapyta. Bilet powrotny mamy na 14 listopada z Los Angeles do Londynu. Miejmy nadzieję, że nie będziemy musieli z niego skorzystać 😛 że uda nam się dotrzeć do Ameryki Południowej, a może jeszcze dalej, kto wie. Zobaczymy.. postaramy się nie spieszyć, cieszyć każdą chwilą, być teraz i tu 🙂 bo gdziekolwiek jesteś – bądź , po prostu bądź, całym sobą, żyj.. celebruj chwile, które daje Ci los, kolekcjonuj wspomnienia, nie bój się żyć. Jak to mówią podróżnicy: „Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.”